To nie był żaden pomysł na wieczór panieński, ani prezent na wieczór kawalerski. Nie jeździliśmy też z osiemnastkami. W środę, mimo deszczowej aury zgodnie z zapowiedziami zrobiliśmy wycieczkę po Warszawie. Hmmm… znaczy ciężko nazwać dojazd na uczelnię wycieczką, ale niech będzie
Niebieska Nysa zwana Balbiną i czerwony Duży Fiat znany w szerokich kręgach pod pseudonimem Zbigniew zaliczyli bardzo udany Drive it day.
Nad Wisłą impreza ta odbyła się po raz drugi, my braliśmy w niej udział pierwszy raz. W dzień spokojnie załatwialiśmy swoje sprawy na mieście wzbudzając uśmiech na twarzach przechodniów i kierowców.
Wieczorem zaś udaliśmy się świętować ten wyjątkowy dzień z innymi maniakami starych samochodów. Mimo obfitych opadów deszczu zjechało się ok. 20 załóg. Pogadanka, szybkie przegrupowanie i kolumna na przejazd ulicami Warszawy była już gotowa
Cudnie się nam razem jechało… By kontynuować nocne Polaków rozmowy zatrzymaliśmy się w tunelu pod marszałkowską. Wymiana doświadczeń, opowieści dziwnej treści i znowu w drogę. Tym razem do Warszawa Powiśle. Tutaj definitywnie zakończyliśmy imprezę. Mamy nadzieję, że w przyszłym roku będzie nas jeszcze więcej
Relacja zdjęciowa autorstwa Marcela już niebawem!
Pozdrawiamy
Balbina i Zbigniew