Przyjaciele porwali Bartka niebieską nysą na jeden z najbardziej szalonych i oryginalnych wieczorów kawalerskich!
Pomysł zjazdu na linie okazał się strzałem w dziesiątkę mimo ogromu emocji przed samiutkim skokiem. Nasz bohater znakomicie poradził sobie z tym niecodziennym zadaniem. Ohh momentami robiło się gorąco! Na szczęście nagroda od kolegów za udany wyczyn też była niczego sobie
Pozdrawiamy
Ekipa Niebieskiej Nysy